Ferie, ferie i

Niedziela, 27 stycznia 2008 · Komentarze(0)

Ferie, ferie i po feriach...
A było tak:
Na początku u babci odkurzyłem i odświeżyłem stacjonarny rowerek

żeby sobie trochę chociaż pojeździć... niestety bez licznika, pulsomierza, spd-ów, krótkich spodenek i wielu innych udogodnień. Ale co popedałowałem, to moje ;)

A potem było już tylko tak:




No i definitywnie już jest

Wtorek, 15 stycznia 2008 · Komentarze(2)
Kategoria trening

No i definitywnie już jest po świętach...

Pogoda piękna, więc czas na rower. Reda -> Rekowo -> Mrzezino -> Kazimierz -> Moście Błota -> Reda. Krótka 20-km pętla po polach i płytach żelbetonowych.
Wskazania pulsometru:
Avg: 155
Max: 177

Nadchodzi ciężki czas ferii ;P - 1,5 tygodnia bez rowerku... Do zobaczenia!


Bardzo krótka,

Poniedziałek, 14 stycznia 2008 · Komentarze(4)
Kategoria trening

Bardzo krótka, szybka i intensywna wycieczka z rana na poprawienie humoru ;) A potem znów mały marynistyczny motyw:

cel... PAL!


Rower naprawiony

Niedziela, 13 stycznia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria trening

Rower naprawiony od kilku dni czekał na odpowiedni moment. Sezon 2008 uważam za otwarty! Pogoda przepiękna, temperatura ok. +5 stopni, więc wybrałem się na krótki niedzielny spacerek nad morze. W tamtą stronę jechałem z wiatrem i udało mi się wykręcić niezłą średnią prędkość: 28km/h. Mała przerwa

nad morzem we Władysławowie,

zabawy i wywrotki w piasku
i pora wracać. Niestety zmęczony i pod wiatr nie jechałem już tak szybko: "tylko" 24km/h... Ale było świetnie znowu nacisnąć na pedały :D

I zaczął się nowy rok

Wtorek, 1 stycznia 2008 · Komentarze(0)
I zaczął się nowy rok 2008. Nowe plany, postanowienia, a przede wszystkim nadzieja na szybkie wznowienie rowerowania ;)

Wszystkim wszystkiego najlepszego i zapraszam do wspominania zeszłego miesiąca: GRUDNIA 2007

PATRZ GDZIE JEDZIESZ!!!

Piątek, 28 grudnia 2007 · Komentarze(2)
Kategoria trening

Dzisiejsza pogoda nie była już tak idealna jak przedwczoraj. Po pierwszym spojrzeniu za okno już było wiadomo, że nie będzie łatwo. Na zewnątrz mżawka i bardzo silny wiatr (oj chciałoby się...). Dlatego też wybrałem niezbyt długą trasę niebieskim szlakiem rowerowym w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym z Redy przez Gniewowo, Zbychowo, Reszki i... miałem dojechać do Gdyni Chyloni.
Tak więc pora wsiadać na rower! Zaczęło się morderczym podjazdem i to po kostce brukowej :/ Potem dwa jeziorka: Wyspowo i staw w Zbychowie. Chciał się do mnie przyłączyć pewien kompan, ale nie wytrzymał tempa, albo stwierdził: "ja w taką pogodę biegać nie będę!". Po chwili wjechałem w las, gdzie można znaleźć wiele ciekawostek: dom, samochód... I tak się zapatrzyłem na piękne widoki, że BUM!!!*#!BAM*#?#* i ocknąłem się na ziemi po typowym locie nad kierownicą zapoczątkowanym wjechaniem w dziurę na asfalcie. Na szczęście obrażenia zewnętrzne niewielkie - kilka obtarć. Natomiast ze strat w sprzęcie obity róg, pokiereszowane siodełko i niestety tylny wózek prawdopodobnie do wymiany. Udało mi się stoczyć do Rumi na dworzec i kolejką SKM dotarłem do domu kończąc niedojechaną trasę. Tam ocena szkód, kąpiel rowerku i do serwisu...

Morał: PATRZ GDZIE JEDZIESZ!!!


Dzisiejszy cel:

Kategoria trening

Dzisiejszy cel: elektrownia wodna w Żarnowcu, a dokładniej jej górny zbiornik, czyli sztuczne Jezioro Czymanowo. Pogoda wręcz idealna do jazdy, na zewnątrz około 0 stopni, a śnieg straszył tylko ze znaków drogowych. Tak więc o godzinie 12.30 wyjechałem.
Do Żarnowca jechałem przez Wejherowo, Bolszewo, Kniewo, Zamostne, Rybno, Kostkowo i Lisowo. Głównie po płaskim terenie, jednak zdarzały się też Góry. Pedały w przeciwieństwie do napotkanych wiatraków nieustannie się kręciły. Po dwóch godzinach (przerwy na robienie zdjęć zabrały sporo czasu) i przejechaniu 35 km dotarłem. Zaraz obok górnego zbiornika ustawiona jest wieża widokowa, niestety z powodu świąt zamknięta. Ale i to nie zaszkodziło obejrzeniu pięknych okolic na wschód i zachód.
Powrót troszkę naokoło przez Gniewino, Jęczewo, Tadzino, Kostkowo, Chynowie, Chynowiec, Zelewo, Kochanowo, Gościcino i przez Wejherowo do Redy. Powrót troszkę się dłużył i czasami chciało się wsiąść w autobus. Ale wiedziony gwiazdą betlejemską ok. 16.30 przy temperaturze -5 stopni dotarłem do domu.
Całkowity czas wycieczki jest dość mocno zawyżony przez przerwy na robienie zdjęć. Ale podobno warto... Zobaczyć ;)

W celu spalenia wieczerzy

Wtorek, 25 grudnia 2007 · Komentarze(2)
Kategoria trening
W celu spalenia wieczerzy wigilijnej krótka wycieczka do Gdyni i po wspaniałym Trójmiejskim Parku Karajobrazowym. Powrót kolejką SKM - bo zimno, bo późno, bo rodzinka czeka...

Przedświąteczna wycieczka na Hel.

Niedziela, 23 grudnia 2007 · Komentarze(0)
Kategoria trening
Przedświąteczna wycieczka na Hel. Wyruszyliśmy z Jastarni, po drodze jedno z wyższych wzniesień półwyspu i poligon. Powrót z zamarzniętymi palcami od nóg do Jastarni na ciepłą herbatkę. Temperatura -5 stopni.