Najpierw pojechaliśmy z kolegą objeździć trasę I edycji Grand Prix MTB Gdynia 2008. Spotkaliśmy tam jakiegoś "zawodowca" szykującego się do imprezy i zrobiliśmy razem jedną pętlę. Trasa bardzo wymagająca z bardzo ciężkim zaśnieżonym podjazdem. Niestety jutro nie pojadę, ale zawsze warto zobaczyć co się straciło - podobno dużo... Relacja: mtbnews.pl Potem pojechaliśmy już asfaltem do centrum Gdyni i ja wróciłem do Redy.
Ostatni dzień przerwy świątecznej trzeba wykorzystać. Szybki tuning mojego górala na szosówkę, zmiana kół, odkręcenie błotników i w drogę do Kartuz. Pogoda przepiękna, wiosenna, tylko śnieg przy drogach trochę niepokoił - no i załamało się potem... W tamtą stronę mniej uczęszczaną drogą: Reda -> Zbychowo -> Nowy Dwór Wejherowski -> Koleczkowo -> Kielno -> Czeczewo -> K(ł)osowo -> Przodkowo -> Kartuzy. Powrót główną szosą przez Przodkowo -> Łebno -> Szemud -> Wejherowo -> Reda. Na odcinku Łebieńska Huta, Szemud, Przełoczyno straszliwie sypało - normalnie zima w pełni. Chyba że przekroczyłem jakąś strefę klimatyczną :P No i znowu wyszło ponad 100... Średnia trochę słabsza, bo mimo że cieńsze koła, to w pojedynkę ciężej się jedzie, prawie cały czas miałem pod wiatr - najpierw SW, potem od Kartuz NW, no i Szwajcaria Kaszubska - pod górkę, z górki, pod górkę... avg: 140 max: 171
Nareszcie setka w tym sezonie. Pociągiem z Redy do Jastarni. Tam z Andrzejem wyruszyliśmy najpierw do Władysławowa Potem Cetniewo, Karwia, Krokowa, Żarnowiec, Lubkowo, Tyłowo, Piaśnica, Wejherowo i Reda. W Redzie zrobiłem małą pętelkę żeby dobić do 100. Pogoda idealna, trasa całkowicie po asfalcie - nie wiedziałem jak będziemy jechać i niestety nie założyłem cienkich opon