Nad morze do Władysławowa
Niedziela, 2 marca 2008
· Komentarze(0)
Kategoria trening
Nad morze do Władysławowa na rodzinny spacerek (reszta samochodem ;P). Emma uciekała, ale nadal wyjeżdżając zza grup drzew trzeba się było nieźle trzymać :D Ogólnie pozycja cały czas strasznie wychylona na lewo, bo jechałem na północ przy mocnym zachodnim wietrze. Jak sie lekko obróciłem, to dało sie jechać bez pedałowania (zupełnie jak półwiatr na żaglówce). Niestety powrót samochodem z rowerkiem na dachu, bo zaczęło strasznie lać...
Ale co przejechałem, to moje ;)

