Ostatni dzień przerwy
Wtorek, 25 marca 2008
· Komentarze(2)
Kategoria trening
Ostatni dzień przerwy świątecznej trzeba wykorzystać.
Szybki tuning mojego górala na szosówkę, zmiana kół, odkręcenie błotników i w drogę do Kartuz. Pogoda przepiękna, wiosenna, tylko śnieg przy drogach trochę niepokoił - no i załamało się potem...

W tamtą stronę mniej uczęszczaną drogą: Reda -> Zbychowo -> Nowy Dwór Wejherowski -> Koleczkowo -> Kielno -> Czeczewo -> K(ł)osowo -> Przodkowo -> Kartuzy.

Powrót główną szosą przez Przodkowo -> Łebno -> Szemud -> Wejherowo -> Reda.

Na odcinku Łebieńska Huta, Szemud, Przełoczyno straszliwie sypało - normalnie zima w pełni. Chyba że przekroczyłem jakąś strefę klimatyczną :P
No i znowu wyszło ponad 100...

Średnia trochę słabsza, bo mimo że cieńsze koła, to w pojedynkę ciężej się jedzie, prawie cały czas miałem pod wiatr - najpierw SW, potem od Kartuz NW, no i Szwajcaria Kaszubska - pod górkę, z górki, pod górkę...
avg: 140
max: 171

