Dostałem od przyjaciela
Niedziela, 10 lutego 2008
· Komentarze(2)
Kategoria trening
Dostałem od przyjaciela na osiemnastkę takie cudo:
więc aż grzech nie skorzystać i nie przejechać się, zwłaszcza że pogoda przepiękna.
Pojechałem z Redy przez Rekowo Górne, Widlino do Kąpina. Nie wiem dokładnie jak znalazłem się w Kąpinie (wioska koło Wejherowa), bo jechałem zupełnie na "czuja" lasem, zaliczając po drodze setki skrzyżowań, bagien i grząskich pułapek. Było jak zwykle SUPER!!!
Pulsometr:
max: 185 (nie wiem czy to było jak mnie psy goniły, czy na jakimś podjeździe :D)
avg: 150

